Kilka słów o garminie …

..subiektywne podsumowanie roku z Garmin Edge 1000

Flagowy licznik, albo raczej komputerek rowerowy Garmin-a przeznaczony głównie dla profesjonalnych kolarzy, umożliwia połączenie z praktycznie każdym czujnikiem ANT+ dostępnym na rynku. Prócz standardowego czujnika prędkości, czy dostępnych w zestawie czujników rytmu (kadencji) oraz tętna, z urządzeniem możemy sparować czujniki mocy, a także bezprzewodowe przerzutki Shimano Di2 – na ekranie wyświetlane są informacje a aktualnym przełożeniu.

W połączeniu z serwisem Garmin Connect dostajemy dostęp do wszystkich danych potrzebnych w treningu. Jednak w codziennej jeździe, gdy nie mamy ambicji startować w zawodach, ilość informacji sprawia, że skupiamy się na cyferkach, co nieco odbiera przyjemność z jazdy ..a w połączeniu ze Strava każda jazda mimowolnie staje się walką o kolejne KOMy.

Samo urządzenie jest solidnie wykonane i odporne na warunki atmosferyczne. Po prawie roku dość intensywnego używania, również w deszczu i śniegu, na urządzeniu nie było ani jednej rysy. Zwłaszcza na ekranie, który wyglądał, jakby urządzenie w ogóle nie opuściło pudełka.

Łączność z czujnikami również nie sprawiała problemów. Jedynie czasami połączenie z satelitami GPS wymagało więcej czasu, ale później nie zauważyłem utrat sygnału.
Edge 1000 był pierwszym urządzeniem Garmin, które pozwalało na sparowanie z telefonem poprzez Bluetooth, co prócz informacji o pogodzie w trakcie treningu, przede wszystkim pozwala wyświetlać informacje o przychodzących połączeniach, SMS-ach czy e-mailach.

Poważnym minusem jest ekran dotykowy, albo raczej zupełnie nieintuicyjna obsługa map. Po prawie roku z garminem nie mogłem przestawić się do użytego rozwiązania, które nie pozwala na powiększanie i przesuwanie map dwoma palcami, jak w smartfonach.
Tak proste zadanie, jakim wydaje się przybliżenie mapy wymaga kliknięcia w lupę aż do żądanego powiększenia, a następnie użyć kolejnego przycisku (rączki), który umożliwia przesunięcie mapy. Dla osób przyzwyczajonych do łatwości, z jaką wykonuje się tę czynność na smartfonie, takie rozwiązanie jest bardzo toporne i nieintuicyjne. W wielu przypadkach kończyło się na postoju, tylko po to, aby sprawdzić na mapie co kryje się za kilkoma zakrętami.

Niektórym może przeszkadzać również wygląd map na urządzeniu.

Zalety

Możliwość połączenia z praktycznie każdym czujnikiem ANT+ dostępnym na rynku – od czujników prędkości po pomiar mocy, tętna, czy bezprzewodowych przerzutek Di2.

Największą zaletą jest odbiornik GPS, który pozwala na dokładne określenie pozycji i kreśli dokładną ścieżkę przejazdu/treningu.

Bezproblemowe przesyłanie danych o treningu do Garmin Connect oraz Strava przez WiFi czy też telefon sparowany z urządzeniem.

Wyświetlanie informacji z telefonu o połączeniach, SMS-ach czy e-mailach bezpośrednio na urządzeniu przydaje się, gdy telefon mamy ukryty głęboko w kieszeni czy plecaku.

Wady

Zdecydowanie dotykowy ekran oraz wygląd i nieintuicyjna obsługa map.

Brak możliwości załadowania kursów (tras) bezprzewodowo do urządzenia. Jak w przypadku bezprzewodowego wysyłania danych do Garmin Connect nie ma problemów, tak aby załadować cokolwiek do urządzenia wymagane jest połączenie z komputerem przez USB.

Czas pracy na baterii jest wystarczający na całodniową pracę urządzenia (wg producenta 15 godzin), jednak przydałaby się możliwość wymiany baterii podczas długich wypraw, gdzie trudno o gniazdko.

..and one more thing

Idealne urządzenie dla prosów, ambitnych amatorów walczących o KOMy na każdym wzniesieniu, dla których Waty są najważniejsze. Jednak dla przeciętnego użytkownika całkowicie zbędne. Co ciekawe, większość opisanych funkcji dostępna jest teraz w tańszych modelach, jak nowy Edge 520.